Kamienica jest dwumieszkaniowa i każde mieszkanie ma własny wodomierz. W drugim ciśnienie było normalne, więc usterka siedziała za jednym z liczników, nie w ulicy. Klientka jeszcze przed przyjazdem przysłała mi zdjęcie wodomierza z zaworami i zaworem antyskażeniowym. Gdzieś w tym zestawie był problem. Na zdjęciu widać było stary mosiężny zawór antyskażeniowy wkręcony między kolano a zawór kulowy, więc na wszelki wypadek do auta poszły nowe zawory. Staramy się zawsze wozić potrzebne materiały ze sobą. Stanie w korkach w drodze do sklepu hydraulicznego to strata czasu, a klient w tym czasie siedzi bez wody albo z takim strumieniem, że nie da się umyć naczyń.
Tak wyglądał zestaw przed naprawą: od wodomierza przez dwa zawory kulowe do zaworu antyskażeniowego, dalej kolano i rura w górę do mieszkania.
Co robi zawór antyskażeniowy
Zawór antyskażeniowy to zawór zwrotny na przyłączu. Producent w instrukcji pisze wprost: montuje się go bezpośrednio za wodomierzem jako zabezpieczenie klasy EA według normy PN-EN 1717 przed przepływem zwrotnym. W środku siedzi ruchomy grzybek dociskany sprężyną do gniazda. Kiedy odkręcasz kran, woda odsuwa grzybek i płynie do mieszkania. Kiedy zakręcasz, sprężyna dociska grzybek z powrotem i zawór jest zamknięty.
Chodzi o sytuację, gdy w sieci spadnie ciśnienie, a tak dzieje się właśnie przy naprawie sieci wodociągowej w ulicy lub przy awarii od strony miasta. Woda z twojej instalacji mogłaby wtedy cofnąć się do rury miejskiej. Jeśli w jakimś mieszkaniu woda jest skażona, na przykład bakteriami E. coli z bojlera albo ze starych rur, to bez tego zabezpieczenia bakterie poszłyby z cofającą się wodą do sieci miejskiej. Zawór zwrotny zapobiega takim sytuacjom, bo w chwili spadku ciśnienia grzybek szczelnie się zamyka i skażona woda nie dostanie się do sieci miejskiej.
Po co są dwa korki
Na korpusie starego zaworu widać dwa mosiężne sześciokątne korki. Na nowych zaworach są one przeważnie plastikowe i okrągłe, jak na zdjęciu po wymianie. Pod nimi są dwa otwory kontrolne i każdy ma inne zadanie.
Korek od strony wodomierza zakrywa otwór kontrolny. Służy do sprawdzenia w trakcie użytkowania, czy zamknięty zawór zwrotny jest szczelny. Żeby to sprawdzić, zamyka się zawór odcinający przed zaworem antyskażeniowym od strony wodomierza, odkręca korek i obserwuje, czy woda wycieka na zewnątrz przez otwór kontrolny. Tak wygląda to przy zaworze zamontowanym korkami do góry, jak u tej klientki. Jeśli zawór jest zamontowany korkami do dołu, po odkręceniu korka od strony wodomierza najpierw wypłynie trochę wody. Dopiero po jej spuszczeniu obserwuje się, czy woda nadal wycieka. Jeśli z otworu nic nie leci, grzybek trzyma. Jeśli woda dalej sączy się z otworu, to znaczy, że przecieka z instalacji z powrotem przez zawór zwrotny i zawór jest do wymiany.
Korek od strony mieszkania zakrywa otwór spustowy. Tym otworem, bez względu na to, czy zawór jest zamontowany korkami do góry, czy do dołu, opróżnia się instalację za zaworem zwrotnym, na przykład przed remontem albo przed zimą w domu, w którym nikt nie mieszka. Zawór można montować w dowolnej pozycji. Producent zaleca korki skierowane do dołu, jeśli jest na to miejsce, bo wtedy wygodniej spuszcza się wodę. Do wkręcania i wykręcania korków z króćców wygodniejsza jest jednak pozycja do góry, zwłaszcza dla mieszkańca, który raczej rzadko posługuje się kluczami, jakich używa hydraulik. Dlatego zdecydowaliśmy się zamontować zawór korkami do góry, żeby właścicielce było łatwiej kontrolować pracę zaworu.
Kamień w środku
Wykręciłem stary zawór. W środku widać było kamień i rdzę, dokładnie jak na zdjęciu. Podobnego stanu można się spodziewać w innych przedwojennych kamienicach, choćby na Pradze-Północ, jeśli stary mosiężny zawór pracuje od lat bez przeglądu i zbiera to, co ruszy z rur. Grzybek nie miał już jak swobodnie odsuwać się od gniazda, więc woda przeciskała się wąską szczeliną i w kranie leciał słaby strumień. Spróbowałem wyjąć nalot z korpusu, ale przy pierwszym ruchu część mechaniczna rozpadła się w rękach. Ten zawór i tak nie nadawał się już do niczego. Sytuacja wyglądałaby inaczej, gdyby przed zaworem antyskażeniowym zamontowany był filtr siatkowy skośny, nazywany też czasem filtrem mechanicznym. Wyłapywałby on kamień i rdzę, które woda porywa z sieci wodociągowej, zanim zdążyłyby dostać się do zaworu.
Plomba na wodomierzu
Zawór siedzi na sztywno między kolanem a zaworem kulowym, więc żeby go wykręcić, trzeba rozkręcić śrubunek wodomierza. A śrubunek jest zaplombowany przez wodociągi. Wpierw zadzwoniliśmy do warszawskiego MPWiK pod numer 994, że musimy zdjąć plombę. Dostaliśmy zgodę. Zdjęliśmy plombę, rozkręciliśmy śrubunek, wykręciliśmy stary zawór i wkręciliśmy nowy. Skręciliśmy zestaw z powrotem i zadzwoniliśmy drugi raz, że mogą przyjechać i zaplombować. Cała naprawa trwała kilkanaście minut.
Odkręciliśmy wodę i sprawdziliśmy kran w mieszkaniu. Ciśnienie wróciło do normalnego stanu, a na śrubunku i na gwintach było sucho. Klientka była zadowolona.
Co znaczy oznaczenie EA
Producenci oznaczają zwykłe zawory antyskażeniowe do mieszkań jako typ EA. Takie oznaczenie nadaje norma PN-EN 1717. Producent nie wymyśla go sam, tylko zapisuje w nim, do jakiej grupy według normy należy zawór. Oznaczenie ma dwie litery:
- E to rodzina: zabezpieczenia w postaci zaworu zwrotnego, czyli pojedynczego zamknięcia (grzybka), które przepuszcza wodę tylko w jedną stronę.
- A to typ w tej rodzinie: zawór kontrolowany, czyli taki, którego szczelność da się sprawdzić w trakcie użytkowania.
Kamienica z osobnymi wodomierzami to jeden z przykładów na to, że budynek wpływa na przebieg awarii. Pozostałe zebrałem na stronie o awariach instalacji wodnej.
Hydraulik Warszawa — tel. 511 323 123. Zestawy wodomierzowe naprawiam w kamienicach na Ochocie, w blokach na Mokotowie i na Targówku, a także w domach z własnym przyłączem, choćby w Starej Miłośnie, Międzylesiu, Radości, Wesołej, Sulejówku, Halinowie, Góraszce czy Wiązownie, gdzie wodomierz czasami siedzi w studzience przed domem. Do awarii przyjeżdżam także wieczorami i w weekendy.